22 mar 2012

I znów nic...

...bo mam dużo nauki (jutro pierwszy egzamin- proszę trzymać kciuki!), plus szukanie mieszkania, do tego zaplanowanie wycieczki objazdowej dla Mamuny a na koniec jeszcze się rozchorowałam. I znów nie ma notek. W związku z tym piszę tylko, że żyję i że uwielbiam wróżby z tureckiej kawy;-)

pozdrawiam cieplutko z irish pubu (tu w świętego Patryka)

3 komentarze:

Karola pisze...

O Jesooooo! Guinnessa bym wypiła!!! Nawet wszystkie trzy!
Pozdrawiam Cię od Mamuny mej! ;)

Anonimowy pisze...

:* nie choruj! -ewcik

Pumba pisze...

nie obiecuję, ale się postaram!